ChodĽ, pomaluj mój ¶wiat CHOD¬, POMALUJ MÓJ ¦WIAT - DWA PLUS JEDEN
a d
Piszesz mi w li¶cie, że kiedy pada
G E a
Kiedy nasturcje na deszczu mokn±
C G
Siadasz przy stole, wyjmujesz farby
d E a
I kolorowe otwierasz okno.
Trawy i drzewa s± takie szare,
Barwę popiołu przybrały nieba,
W ciszy tak smutno szepce zegarek
O czasie, co mi go nie potrzeba.
C d
Więc, chodĽ pomaluj mój ¶wiat
F C
Na żółto i na niebiesko;
C d
Niech na niebie wstanie tęcza
F G
Malowana twoj± kredk±.
Więc, chodĽ pomaluj mi życie,
Niech ¶wiat mój się zarumieni,
Niech mi zal¶ni w pełnym słońcu
Kolorami całej ziemi.
Za siódm± gór±, za siódma rzek±,
Swoje sny zamieniasz na pejzaże.
Niebem się wlecze wyblakłe słońce,
O¶wietla ludzkie, wyblakłe twarze.
Dodane przez: dżagietka Data dodania: 30.09.06
Czarny blues o czwartej nad ranem CZARNY BLUES O CZWARTEJ NAD RANEM – STARE DOBRE MAŁŻEŃSTWO
sł. Adam Ziemianin, muz. Krzysztof Myszkowski
A(E)
czwarta nad ranem
Cis(fis) D
może sen przyjdzie
(E) A
może mnie odwiedzisz |x2
A E
czemu cię nie ma na odległo¶ć ręki
fis cis
czemu mówimy do siebie listami
D A
gdy ci to ¶piewam u mnie pełnia lata
D E
gdy to usłyszysz będzie ¶rodek zimy
A E
czemu się budzę o czwartej nad ranem
fis cis
i włosy twoje próbuję ugłaskać
D A
lecz nigdzie nie ma twoich włosów
D E
jest tylko blada nocna lampka
fis
łysa ¶piewaczka
¶piewamy bluesa bo czwarta nad ranem
tak cicho żeby nie zbudzić s±siadów
czajnik z gwizdkiem ¶wiruje na gazie
my¶lałby kto że rodem z Manhattanu
czwarta nad ranem
może sen przyjdzie
może mnie odwiedzisz
herbata czarna my¶li rozja¶nia
a list twój sam się czyta
że można go ¶piewać za oknem mrucz± bluesa
topole z krupniczej
i jeszcze strażak wszedł na solo
ten z mariackiej wieży
jego tr±bka jak księżyc biegnie nad topol±
niegdzie się jej nie spieszy